Dzień poza domem.

Zazwyczaj każdy, w wolny od pracy dzień, chciałby uciec gdzieś za miasto.
Gdzieś gdzie jest spokój, cisza, nie ma aż tylu ludzi.
Nam często się to zdarza.

Ale są dni, w które mamy ochotę na wypad do miasta.
Nie na zakupy. Nie przy okazji.
Tylko po to aby pospacerować. Aby odwiedzić ulubione miejsca.
Albo aby zobaczyć coś nowego.

Tym razem wybór padł na deptak i palmiarnię.
Tak więc zapraszamy na krótki spacer.

Oli:
Płaszczyk ZARA
Spodnie, botki, czapa, sweter H&M

Nasz weekend czyli zastrzyk energii na kolejny tydzień.

Mamy taki jeden dzień, który jest zarezerwowany tylko dla nas.
Dzień, który spędzamy zawsze razem.
Niedziela.

Jako, że nie zawsze nam się udaje spędzić wspólnie cały weekend postanowiliśmy, że niedziela będzie dniem naszym, naszej trójki.
Będziemy się starać zawsze spędzać ją razem.
A, że najbardziej nie lubię bezczynnego siedzenia w domu to zawsze kilka dni wcześniej staram się coś wymyślić.
Czasami jest do zwykły spacer, wyjazd do parku, miasta, na plac zabaw.
W sumie to obojętnie. Ważne aby na dworze i razem.

W ten weekend mieliśmy dość uproszczone zadanie.
Moi rodzice jechali do swojego „drugiego” domu tak więc zabraliśmy się z nimi!
A, że domek mają położony w sumie przy samym jeziorze, niedaleko lasów, to cały dzień spacerowaliśmy, karmiliśmy dzikie gęsi i kaczki.
Oliwia zbierała gałązki, patyczki, listki a my napawaliśmy się ciszą jaka jest teraz, poza sezonem, w takich miejscach.
Po takim dniu spędzonym na świeżym powietrzu Oliwia zasypia jak suseł.
Dla mnie jeden dzień w takim zaciszu to zastrzyk energii na kolejny tydzień! :)
Taki weekend to ja uwielbiam!

Oliwia:
Spodnie, sweterek, kamizelka, czapa H&M